Walidacja

Sztuczna inteligencja przejmuje transmisje sportowe. Inteligentni operatorzy zastąpią człowieka w realizacji wydarzeń

Pandemia koronawirusa poważnie utrudniła funkcjonowanie całego sektora sportu profesjonalnego. Wdrożenie restrykcji pandemicznych uniemożliwiło gromadzenie się ludzi i wymusiło na organizatorach zamknięcie trybun, a co za tym idzie – przyczyniło się do drastycznej redukcji wpływów z organizacji wydarzeń tego typu. Choć mecze nadal mogą być rozgrywane, to w Polsce odbywają się bez udziału publiczności. W zbilansowaniu strat wynikających z redukcji przychodów z biletów może pomóc zastąpienie operatorów systemami inteligentnymi, które zautomatyzują proces rejestracji i transmisji obrazu.

– Sztuczna inteligencja szczególnie jest używana w sporcie. To jest trend, przed którym nie uciekniemy. Sport jest bardzo schematyczny, więc łatwo wytłumaczyć go komputerowi. System Pixellot już jest stosowany w krajach zachodnich, m.in. w FC Barcelonie. Polega na tym, że stawiamy kamerę wysokiej rozdzielczości na stadionie i ona na podstawie sztucznej inteligencji potrafi przeprowadzić poprawną realizację telewizyjną, która dla widza wygląda jak transmisja przeprowadzona przez ludzi. Oczywiście ma to swoje pewne limitacje, natomiast wraz z rozwojem tej technologii człowiek zostanie wyparty z produkcji sportowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Maciej Kowalski, członek zarządu Blackburst.

Stworzenie takich inteligentnych operatorów było możliwe dzięki znaczącemu postępowi w rozwoju systemów rozpoznawania i analizy obrazu, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich kilku lat. Inteligentne kamery najpierw znalazły zastosowanie w systemach monitoringu miejskiego, a po odpowiednim przeszkoleniu przy wykorzystaniu technologii uczenia maszynowego – również w sporcie. Dzięki nim możliwe stało się zastąpienie ludzi w roli operatorów i pełne zautomatyzowanie procesu realizacji transmisji.

Inteligentny operator zaprojektowany przez zespół inżynierów z Pixellot wykorzystuje sieć kamer wizyjnych do pokrycia całej powierzchni boiska, a cały proces logistycznej realizacji transmisji odbywa się za pośrednictwem sztucznej inteligencji. Oprogramowanie wyszkolono na drodze uczenia maszynowego do rozpoznawania tego, co dzieje się na boisku. System potrafi zlokalizować piłkę na murawie i podążać kamerą w ślad za nią, aby rejestrować kluczowe momenty rozgrywki.

Pandemia koronawirusa tylko te zmiany pogłębi.

– Pandemia jest impulsem do poszukiwania metod produkcji bez udziału człowieka, tańszej realizacji wydarzeń sportowych. Ligi są zamykane, kibice nie mogą pójść na stadiony, choć kupili karnety, a sponsorzy zapłacili pieniądze za ekspozycję. Wszyscy muszą próbować pokazywać te mecze, czy to w internecie, czy w telewizji – ocenia Maciej Kowalski.

Potencjał rozwiązań tego typu nie kończy się wyłącznie na relacjach z piłki nożnej. Po odpowiednim przeszkoleniu algorytmu przy wykorzystaniu archiwalnych nagrań można stworzyć oprogramowanie przystosowane do relacjonowania niemal dowolnych zawodów sportowych. Systemy automatyczne BlackBurst skierowane są głównie do organizatorów zawodów mniej popularnych rozgrywek sportowych, którzy w dobie koronawirusa najbardziej ucierpieli z powodu restrykcji pandemicznych.

– Nie dla wszystkich jest miejsce w telewizji, jest bardzo duże zapotrzebowanie na tego typu technologię. Oczywiście ona dopiero wchodzi na rynki i jest rozwijana, natomiast wszyscy świadomi właściciele, szczególnie praw sportowych, szukają w tym kierunku rozwiązań i będą próbować je wdrażać – wskazuje ekspert.

Rozgrywki niszowych dyscyplin sportowych nigdy nie będą tak dochodowe jak np. rozgrywki Ekstraklasy, które ściągają na stadiony tysiące widzów. W przypadku takich wydarzeń jak np. drugoligowe rozgrywki piłki nożnej czy koszykówki inteligentny operator pozwoli zaoszczędzić na obsłudze transmisji, gdyż głównym kosztem jego wdrożenia będzie instalacja kamer wysokiej rozdzielczości oraz zakup licencji na oprogramowanie automatyzujące transmisję.

– Sztuczna inteligencja w rzeczach schematycznych, które nie wymagają zrozumienia emocji, czyli takich jak sport, jest w stanie zastąpić człowieka. Jest to kwestia dekady – uważa Maciej Kowalski.