Depresja wywołuje poważne zmiany w funkcjonowaniu systemu, który przeciwdziała szkodliwym efektom stresu oksydacyjnego, dlatego powinna być uważana za chorobę całego organizmu – przekonują badacze z Uniwersytetu w Granadzie (Hiszpania).
Artykuł opublikowano w „Journal of Clinical Psychiatry”.
Na podstawie metaanalizy 29 badań naukowcy z Uniwersytetu w Granadzie dowiedli, że depresja wpływa na wzrost stężenia czynników powodujących stres oksydacyjny (zwłaszcza dialdehydu malonowego) oraz spadek stężenia substancji antyoksydacyjnych (kwasu moczowego, cynku i enzymu dysmutazy ponadtlenkowej).
Sugeruje to, że choroba, która dotąd była uważana za zaburzenie psychiczne, ingeruje w procesy regulacji poziomu stresu oksydacyjnego całego organizmu, co może tłumaczyć jej związek z występowaniem innych dolegliwości – chorób układu krążenia i nowotworów.
Na szczęście badacze ustalili, że dostępne metody leczenia depresji są w stanie przeciwdziałać szkodliwym efektom i przywrócić stężenie dialdehydu malonowego, kwasu moczowego i cynku do normalnego poziomu. Niestety ich działanie nie obejmuje enzymu dysmutazy ponadtlenkowej.
Dlatego wyniki niniejszych analiz (http://canal.ugr.es/index.php/ciencia-y-tecnologia-de-la-salud/item/80151 ) mogą skłonić naukowców do świeżego spojrzenia na problem depresji i poszukiwania nowych, skuteczniejszych metod leczenia.
