Organizator imprezy, w trakcie której doszło do wybuchu i pożaru, będących konsekwencją zapłonu kolorowego proszku, został skazany na 4 lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Do tragedii doszło w czerwcu ubiegłego roku podczas festiwalu kolorów w tajwańskim parku rozrywki. Zginęło wtedy 15 osób, a prawie 500 zostało rannych. Większą część ofiar stanowili młodzi ludzie. Niektórzy z nich doznali ponad 90% oparzeń ciała prowadzących do amputacji, a wielu nadal jest poddanych ciężkiej rehabilitacji.
Rok po zdarzeniu sąd w Tajpej uznał Lu Chung-chi, organizatora tajwańskiego festiwalu kolorów, za winnego zaniedbań, które przyczyniły się do wypadku i śmierci uczestników wydarzenia. Dochodzenie zostanie wznowione wobec ośmiu innych osób, m.in. właściciela parku rozrywki, w którym doszło do wypadku.
27 czerwca 2015 roku, na imprezie zgromadziły się tłumy osób. Na uczestników rozpylano kolorowy proszek, produkowany z naturalnych składników, m.in. mąki kukurydzianej. Okazał się on być niebezpieczny. Przy dużym stężeniu proszku w powietrzu eksplozję może wywołać nawet mała iskra. W momencie wybuchu, pod sceną, z której wyrzucono w powietrze różnokolorowy pył, przebywało nawet tysiąc osób.
Pył mączny może być nie tylko łatwopalny, ale wręcz wybuchowy. Na siłę eksplozji miały wpływ duże skupisko ludzi i wysoka temperatura, wywołana oświetleniem oraz warunkami pogodowymi – na Tajwanie temperatura wynosiła wtedy prawie 40 stopni Celsjusza.
Poniższy filmik ukazuje moment wybuchu. Rozpylony proszek przenosi kulę ognia wprost na ludzi.
