Bezpieczeństwo produkcji, Technika i przemysł, Wideo, Wypadki w przemyśle

Mija 28 lat od katastrofy w PEPCON

Fot. mikegi, pixabay.com

Dwadzieścia osiem lat temu, 4 maja 1988 roku, w zakładach chemicznych produkujących utleniacz do paliwa rakietowego Pacific Engineering Production Company of Nevada (PEPCON) w Henderson w Nevadzie doszło do katastrofy przemysłowej. Zginęły dwie osoby, a 372 zostały ranne. Straty oszacowano na 100 milionów dolarów.
Z powodu jednego z największych w historii wybuchów ucierpiało nawet odległe o prawie 20 km Las Vegas.

Przyczyna eksplozji

Według studium przypadku NASA w sprawie katastrofy w PEPCON, była ona wynikiem zapłonu iskry pochodzącej z palnika spawalniczego, co wywołało pożar ścian i dachu z włókna szklanego, a następnie doprowadziło do największego w historii kraju wybuchu niejądrowego.

Zakład magazynował duże ilości produktu w wyniku katastrofy promu Challenger

PEPCON był jednym z dwóch amerykańskich producentów nadchloranu amonu – utleniacza wspomagającego spalanie paliwa w silnikach rakietowych. Dostarczał paliwo do NASA oraz wojska.

W 1986 roku doszło do katastrofy promu kosmicznego Challenger. Zawieszono wtedy loty statków kosmicznych. Nie wydano jednak żadnych poleceń dotyczących miejsca składowania paliwa. Ponieważ nie istniały tak wielkie magazyny dla nadchloranu amonu, składowano go po prostu na terenie fabryki PEPCON. Gdy skończyły się aluminiowe kontenery, użyto zwykłych plastikowych beczek do przechowywania materiałów niebezpiecznych. Ulokowano je na terenie starych parkingów. Podczas katastrofy beczki stały się paliwem dla ognia. W tym dniu na terenie fabryki znajdowało się 4000 ton nadchloranu amonu.

Skutki katastrofy

Łącznie nastąpiło siedem eksplozji: dwie największe (druga i piąta) wywołały wstrząsy o sile 3.0 i 3.5 w skali Richtera. Badający sprawę katastrofy ustalili, że największa eksplozja mogła mieć siłę 1 kt.

Obszar zniszczeń spowodowanych eksplozjami sięgnął 16 km.

Ze względu na to, iż ubezpieczenie PEPCONu liczyło jedynie 1 mln dolarów, odszkodowania nie zostały wypłacone wszystkim pracownikom.

Technik telewizyjny Denis Todd naprawiający wieżę telewizyjną znajdującą się około 2 km od fabryki, zarejestrował zdarzenie na wideo.

Po wypadku firma zaczęła funkcjonować pod nazwą Western Electrochemical Co. i zbudowała nową fabrykę w odległej o 23 kilometry od Cedar City okolicy. Po ponownym otwarciu firma doświadczyła kolejnej eksplozji. Dnia 30 lipca 1997 r. doszło do wybuchu, w którym zginęła 1 osoba a 3 zostały ranne.

Express Przemysłowy
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.