Dnia 27 lipca przed południem w katowickiej kopalni Murcki-Staszic doszło do silnej eksplozji w wyniku której zmarł 49 letni górnik. Wybuch był odczuwalny w pobliskich dzielnicach Katowic.
Ratownicy znaleźli ciało późnym popołudniem. Mężczyzna w momencie eksplozji przebywał ponad 400 metrów pod ziemią, nieopodal stacji pomp. Przypuszcza się, że śmierć nastąpiła w wyniku fali uderzeniowej po wybuchu tzw. bańki metanu czyli lokalnego, wybuchowego stężenia tego gazu.
Wiele doniesień wskazuje na to, iż do eksplozji doszło w budynku nadszybia, tuż przy końcu rurociągu, który odprowadzał metan. Jak doszło do zgromadzenia się metanu oraz co zainicjowało wybuch ustalone zostanie przez kopalniane służby oraz przedstawiciele nadzoru górniczego.
Eksplozja uszkodziła budynek nadszybia – doszło do zawalenia części jego dachu. Szkody powstałe na skutek wybuchu będą poddane dokładnej ocenie.
Szyb wentylacyjno-materiałowy Zygmunt jest zlokalizowany bezpośrednio przy katowickim osiedlu mieszkaniowym Bażantowo. Jest tzw. szybem wydechowym, który służy kopalni Murcki-Staszic przede wszystkim do celów wentylacyjnych.
Nieoficjalnie wśród możliwych przyczyn wypadku wskazuje się rozszczelnienie rurociągu – tzw. rury szybowej, którą ujęty w specjalne instalacje metan jest odprowadzany z wyrobisk na powierzchnię.
Wybuchy i zapalenia metanu są jedną z najczęstszych przyczyn katastrof górniczych.
