W poniedziałek 31 lipca doszło do wybuchu w fabryce chemicznej w Sydney. Prawdopodobnie eksplodowały puszki z aerozolami, co wywołało pożar.
55-letni mężczyzna doznał poważnych oparzeń twarzy i nóg, i został przetransportowany helikopterem do szpitala.
Z ogniem walczyło ponad 50 strażaków.