Nauka i technologie, Opinie i komentarze, Technologie

Samsung w smartfonach Galaxy S9 i S9+ stawia na zmienną przysłonę i filmy super slow motion. Nowością są awatary, przestrzenny dźwięk i rozbudowany asystent Bixby

Thumbnail for 43291

Podczas targów Mobile World Congress 2018 w Barcelonie, firma Samsung zaprezentowała nową linię swoich flagowych smartfonów. Koreański producent stawia przede wszystkim na możliwości wbudowanych aparatów cyfrowych. Obiektyw ze zmienną przysłoną o wartości nawet f/1.5, filmy kręcone w tempie 960 klatek na sekundę oraz zaawansowane efekty rozszerzonej rzeczywistości to główne punkty w specyfikacji nowych Samsungów Galaxy S9 i S9+. Nowości jest jednak znacznie więcej.

Nowe flagowce Samsunga posiadają funkcję super slow motion, która rejestruje filmy z prędkością 960 klatek na sekundę. Dwa głośniki w systemie Dolby Atmos oferują dźwięk przestrzenny. Nowe funkcjonalności rozszerzonej rzeczywistości, to nie tylko asystent Bixby z funkcją tłumaczenia na żywo, ale także spersonalizowane awatary emoji AR. Ale Samsung Galaxy S9 i S9+ to przede wszystkim skonstruowany od nowa aparat cyfrowy. Zmienna przysłona umożliwia użytkownikom realizację zdjęć m.in. w bardzo słabym oświetleniu.

– W Samsungach Galaxy S9 i S9+ zrobiliśmy od nowa funkcję aparatu. Zmienna przysłona odzwierciedla normalne funkcjonowanie ludzkiego oka, czyli dostosowuje wielkości do warunków zewnętrznych. Przesłona otwarta jest szerzej w pomieszczeniach ciemnych i zawęża się, dokładnie tak jak ludzka źrenica, w momencie kiedy ilość światła dostarczanego do aparatu jest zdecydowanie większa – mówi Arkadiusz Wójcik, szef działu IT & Mobile w Samsung Electronics Polska.

Samsung Galaxy S9+ ma dodatkowy aparat, umożliwiający robienie zdjęć z podwójną głębią. Po wykonaniu zdjęcia możemy zmienić punkt ostrości. Dodatkowo, model Galaxy S9+ oferuje teleobiektyw pozwalający na dwukrotne przybliżenie obrazu, podobnie jak Galaxy Note8. Dzięki temu np. przy wykonywaniu zdjęć portretowych możliwe jest uzyskanie efektu bokeh, znanego do tej pory raczej z lustrzanek cyfrowych.

Oba nowe flagowce Samsunga dysponują funkcją super slow motion. Filmy można nagrywać w tempie aż 960 klatek na sekundę. Nagrane materiały można w urozmaicić, np. dodając muzykę. Funkcja ma działać w sposób automatyczny, a telefon sam wykryje ruch i zarejestruje go w zwolnionym tempie.

– Nagrywanie 960 klatek na sekundę to możliwość rejestrowania momentów unikalnych, których ludzkie oko nie dostrzega w normalnych warunkach. Dzięki zastosowaniu super slow motion, jesteśmy w stanie zarejestrować momenty w sposób automatyczny. Nasz telefon sam inicjuje super slow motion w momencie identyfikacji ruchu na przestrzeni wyznaczonej kadrem przez użytkownika – twierdzi Arkadiusz Wójcik.

Kolejnym rozwiązaniem, na które postawili producenci Samsunga jest rozwój rozszerzonej rzeczywistości. Bixby to asystent znany już z poprzedniego modelu koreańskiego producenta, który został rozbudowany o nowe funkcje, takie jak rozpoznawanie przedmiotów. Chociaż asystent Samsung jeszcze nie pracuje w jeżyku polskim, to z części jego funkcjonalności, jak np. tłumaczenie tekstu na ekranie z ponad 54 języków na 100 innych, Polacy będą mogli skorzystać.

– Bixby jest w stanie tłumaczyć ze wszystkich języków znanych Tłumaczowi Google na oryginalnym obrazie, wykorzystując funkcję rozszerzonej rzeczywistości. Wyobraźmy sobie sytuację, w której po uruchomieniu kamery i funkcji Bixby, będziemy w stanie przetłumaczyć sobie z języka mandaryńskiego menu w chińskiej restauracji – wskazuje szef działu IT & Mobile w Samsung Electronics Polska.

Według firmy badawczej IDC, w pierwszym kwartale 2017 roku na świecie sprzedało się w sumie około 344 mln smartfonów. Niemal 40 proc. rynku dzieli się pomiędzy dwóch największych graczy, Samsunga – 23,3 proc. udziału i Apple – 14,7 proc. udziału.

Galaxy S9 i Galaxy S9+ trafią do regularnej sprzedaży 16 marca. Cena modelu S9 to 3599 zł, a za wersję „z plusem” trzeba zapłacić 3999 zł.