Bezpieczeństwo produkcji, Materiały sypkie, Opinie i komentarze, Technika i przemysł, Utrzymanie ruchu, Wideo

Ponad 6,5 mln zł kary za wybuch pyłu kukurydzy [FILM]

wybuch-pylu-kukurydzy-2

Zakład przetwórstwa kukurydzy Didion Milling Plant został wezwany do zapłaty ponad 6,5 mln zł kary (ponad 1,8 mln dolarów) za wybuch pyłu kukurydzy, w wyniku którego śmierć poniosło 5 osób, a dwanaście innych zostało rannych. Do wybuchu oraz późniejszego pożaru doszło 31 maja 2017 roku. Kompleks produkcyjny składał się z elewatorów, młynowni oraz instalacji do produkcji bioetanolu.

wybuch-pylu-kukurydzy-1

OSHA jako główne przyczyny wybuchu podała:

  • nieszczelności w instalacji produkcyjnej, które prowadziły do emisji i odkładania się na urządzeniach oraz elementach hali wysoce łatwopalnego pyłu,
  • brak właściwego utrzymania urządzeń służących do kontroli potencjalnych źródeł zapłonu.

Szczegółowa lista wykroczeń popełnionych w Didion Milling obejmuje nieprawidłowości w zakresie:

  • eliminacji źródeł zapłonu,
  • przeciwdziałaniu wyładowaniom elektrostatycznym,
  • napraw wadliwie działających instalacji odpylania,
  • utrzymania wyposażenia związanego z zapewnieniem bezpieczeństwa.

Dodatkowo wskazano na brak szkoleń dla pracowników zakładu.

Przedstawiciel OSHA ocenił, że „firma Didion Milling mogła zapobiec tej tragedii, gdyby tylko podjęła działania w stosunku do zagrożeń, które w przypadku tej branży, są dobrze rozpoznane. Zamian tego lekceważono przepisy, co doprowadziło do wybuchu, który pochłonął życie kilku osób…”.

Przypomnijmy, że do wybuchu doszło w środę 31 maja. Wedle informacji pojawiających się w mediach pożar opanowano w czwartek nad ranem. Zdecydowano także, że ewakuacja mieszkańców nie jest konieczna.

Początkowo nie wskazano konkretnej przyczyny wybuchu, jednak według zapisów Amerykańskiej Agencji ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa pracy OSHA z 2011 roku, w zakładzie nie stosowano żadnych zabezpieczeń chroniących przed zagrożeniami wynikającymi z obecności wybuchowego pyłu.

Wybuch doprowadził do ogromnych zniszczeń. Firma zatrudnia około 200 osób.