Ciekawostki, Nauka i technologie, Technologie

GoPro stawia na kamery sferyczne. Nowością jest możliwość realizacji filmów 360 stopni i kadrowania już gotowego filmu

Thumbnail for 44942

Współczesne kamery sportowe oferują możliwość nagrywania w jakości 4K z funkcją stabilizacji obrazu czy prowadzenie transmisji na żywo. Nowością są kamery sferyczne, które pozwalają rejestrować obraz i dźwięk w systemie 360 stopni. Kręcić filmy kamerami sportowymi można na lądzie, w powietrzu lub pod wodą, na głębokości nawet do 60 metrów. GoPro przewiduje, że najszybciej rozwijać się będzie segment kamer sferycznych, w przeciwieństwie do dronów. Ich szersze wykorzystanie do fotografowania i filmowania wymaga zmian regulacji prawnych.

– Kamera sferyczna to kamera, która rejestruje wszystko, co dzieje się wokół nas. Nie musimy się skupiać na kadrowaniu, kadrowanie następuje zaraz po nagraniu. Wyciągamy telefon i kadrujemy wszystko, co zostało nagrane dookoła nas. Jeszcze kilka lat temu, żeby nagrać siebie na deskorolce, snowboardzie czy nartach, będąc profesjonalistą, potrzebowaliśmy drugiej osoby, która będzie jechać obok nas i trzymać kamerę. W tym momencie wystarczy nam jedna kamera sferyczna, nie musimy się skupiać na kadrowaniu tej kamery, na tym, czy nas obejmuje w danym momencie – mówi Artur Jędrzejak z firmy GoPro.

Możliwość rejestrowania obrazu 360 stopni oferuje kamera GoPro Fusion, która zadebiutowała na rynku w kwietniu 2018 roku. Urządzenie nagrywa obraz w rozdzielczości 5.2K z prędkością 30 klatek na sekundę. W przypadku rozdzielczości 3K można uzyskać 60 klatek na sekundę i uzyskać efekt slow motion. Kamera jest wodoodporna (do 5 m) i można ją obsługiwać za pomocą komend głosowych. Funkcja OverCapture pozwala uzyskać wyprostowane zdjęcia z dowolnego ujęcia nagranego w standardzie 360 stopni.

Podobny sposób rejestrowania obrazu oferuje kamera Garmin VIRB 360. Zapisuje ona filmy w rozdzielczości sięgającej nawet 5,6K za pomocą dwóch 12-megapikselowych matryc. Towarzyszy temu również nagrywanie dźwięku w obrębie 360 stopni. Podobne parametry osiąga Ricoh Theta V. Kamera Samsung Gear 360 jest z kolei wyposażona w obiektywy f2.0 z matrycami 15 Mpix. Sferyczne nagrania są na niej rejestrowane w rozdzielczości 3840 x 1920 pikseli. W razie potrzeby użytkownik może wyłączyć jeden z obiektywów.

Możliwość rejestrowania obrazu sferycznie, czyli w obrębie 360 stopni, to nie jest jedyny trend na rynku kamer sportowych. Coraz popularniejsze są rozwiązania budżetowe, tworzone z myślą o amatorach.

– Kamera budżetowa jest dla ludzi, którzy nie są na tyle zaawansowanymi użytkownikami, którzy niekoniecznie muszą się znać na montowaniu, na parametrach technicznych. Ta kamera ma nagrywać dobrze w jakości HD, ma mieć funkcje quickstories, czyli funkcję automatycznego tworzenie filmów na naszym smartfonie – mówi Artur Jędrzejak.

Pewien zastój można zaobserwować na rynku dronów wykorzystywanych do celów fotograficznych. O ile profesjonaliści w dalszym ciągu chętnie korzystają z tego typu rozwiązań, np. przy obsługiwaniu imprez masowych, o tyle amatorzy mają utrudnione zadanie. Bez specjalnych zezwoleń w większości miejsc filmowanie z dronów jest nielegalne. Dlatego segment ten kierować się będzie raczej w stronę rozwiązań łączących wiele urządzeń w jednym.

– Liczba regulacji dotycząca dronów i zakazów lotów w turystycznych miejscach raczej nie będą powodowały, że ten rynek będzie się rozwijać, raczej będziemy szukać innych rozwiązań. Karma jest połączeniem kilku rzeczy. To akcesorium do kamery, możemy wyjąć gimbal z drona, przełożyć go do Karma Grip’a, czyli rękojeści z baterią, nagrywać na ziemi, wyjąć kamerę, włożyć ją do mocowania na klatkę piersiową czy na głowę. Cały czas obracamy się w jednym ekosystemie – tłumaczy ekspert.

Z raportu Market Research Future wynika, że światowy rynek kamer akcji będzie do 2023 roku rósł w średniorocznym tempie na poziomie około 14 proc. aż do osiągnięcia wartości 7,64 mld dol. w 2023 roku. Rozwojowi rynku sprzyjać będą tendencje wzrostowe w turystyce i sporcie.