Początek grudnia br. był tragiczny dla górnictwa w Chinach. W ciągu jednego tygodnia doszło do eksplozji w trzech kopalniach. Śmierć poniosło łącznie 60 osób.
Do pierwszego wybuchu doszło w kopalni węgla kamiennego w północno-wschodniej prowincji Heilongjiang. Zginęło wtedy 21 osób.
Kolejny wypadek miał miejsce w kopalni w mieście Chifeng. W dniu wybuchu pod ziemią znajdowało się 181 górników. Przeżyło 149 z nich.
W ostatniej eksplozji śmierć poniosło 7 osób i nadal trwają poszukiwania 4 górników.
Chińskie kopalnie są jednymi z najbardziej niebezpiecznych na świecie ze względu na częste zaniechania wszelkich norm bezpieczeństwa.