Finanse, Gospodarka i biznes, Opinie i komentarze, Prawo

Resort sprawiedliwości chce zmiany przepisów dotyczących przedawnienia roszczeń majątkowych. Dadzą one większą ochronę zadłużonym

Thumbnail for 42570

Duże zmiany w kwestii przedawnień roszczeń majątkowych. Proponowana przez resort sprawiedliwości nowelizacja przepisów zakłada większą ochronę konsumentów przed wierzycielami. Nie będzie już można kierować sprawy do sądu w sprawie zadłużenia, które uległo przedawnieniu. Krótsze będą też terminy przedawniania roszczeń wobec osób prywatnych i dla wyroków sądowych. Zmiany mogą spowodować, że więcej osób będzie się uchylać od płacenia zobowiązań. Skrócenie okresu przedawnienia wymusi na wierzycielach szybsze prowadzenie procesów windykacyjnych, a to przełoży się na większe obłożenie sądów – oceniają eksperci.

– Przedawnienie roszczeń majątkowych polega na tym, że po upływie pewnego okresu dłużnik nie jest zobowiązany do zapłaty swojego długu. Obecnie jednak przepisy są tak ukształtowane, że gdy wierzyciel zwróci się do dłużnika po terminie przedawnienia o zapłatę, a dłużnik powie, że nie zapłaci, to mimo to wierzyciel może pójść do sądu i żądać wydania wyroku zasądzającego swoje świadczenie. Dopiero w toku postępowania dłużnik może złożyć zarzut przedawnienia, a sąd może oddalić powództwo – tłumaczy Michał Kwieciński, adwokat, partner zarządzający RK Legal.

Proponowana przez resort sprawiedliwości nowelizacja Kodeksu cywilnego, Kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o prawach konsumenta zakłada, że nie będzie już można dochodzić roszczeń przedawnionych. Po zmianach to wierzyciel będzie musiał udowodnić przed sądem, że dane zobowiązanie jeszcze się nie przedawniło. To dobra wiadomość dla konsumentów.

Resort sprawiedliwości uznał, że taka obrona dłużników – w większości konsumentów – przed przedawnieniem, czyli obrona w postaci zarzutu w czasie procesu jest niewystarczająca, gdyż większość konsumentów nie bierze udziału w tym procesie i nakazy zapłaty uprawomocniają się, a ochrona, którą mają zapewnić przepisy o przedawnieniu, w istocie nie działa. Dlatego proponuje się wprowadzenie przepisu, że wierzyciel nie będzie mógł kierować sprawy do sądu, o ile roszczenie będzie przedawnione – mówi Michał Kwieciński.

Zdaniem adwokata proponowane rozwiązanie będzie lepiej chroniło dłużników. Z drugiej jednak strony przy krótkich okresach przedawnienia – w przypadku przedsiębiorców do konsumentów wynosi rok przy roszczeniach z tytułu umowy przewozu osób czy mienia oraz z tytułu zawarcia umowy przedwstępnej, dwa lata z tytułu nieuregulowanej płatności za fakturę lub maksymalnie trzy lata za świadczenia okresowe oraz związane z prowadzeniem działalności gospodarczej) – może spowodować napływ spraw do sądów.

– W przypadku wejścia tej ustawy w życie każdy przedsiębiorca będzie się starał, jak najszybciej pozwać konsumenta, żeby tylko nie wpaść w termin przedawniony, bo wówczas nie będzie mógł skierować swojej sprawy do sądu – podkreśla Kwieciński.

Proponowane przepisy zakładają też skrócenie okresu przedawnienia w przypadku relacji konsument – konsument i konsument – przedsiębiorca z obecnych dziesięciu do sześciu lat. Istotną zmianą jest także skrócenie okresu przedawnienia roszczeń stwierdzonych tytułem wykonawczym lub ugodą sądową – również z dziesięciu do sześciu lat.

Ministerstwo argumentuje, że jeżeli już ktoś ma wyrok, to powinien szybko go egzekwować. Nie możemy godzić się na sytuację, kiedy wyrok jest w zawieszeniu. Mamy niepewność stosunków prawnych i zmierzamy w istocie do tego, żeby długi szybciej egzekwować, a nie żeby one wisiały nad ludźmi, biegły odsetki i później po wielu latach same odsetki były wyższe niż roszczenia główne – mówi Kwieciński.

Z Raportu InfoDług opublikowanego przez BIG InfoMonitor wynika, że coraz więcej Polaków ma problem ze spłatą zadłużenia. Na koniec 2017 roku ponad 2,5 mln osób nie radziło sobie z terminową spłatą kredytów i bieżących rachunków. Łączna wartość przeterminowanych zobowiązań sięgnęła 64,5 mld zł. Przez rok długi wzrosły o 10,8 mld zł i przybyło 193 tys. niesolidnych dłużników. Rekordzista jest zadłużony na 66 mln zł. Przepisy proponowane przez resort sprawiedliwości mogą sprawić, że moralność płatnicza będzie na jeszcze niższym poziomie – ostrzega ekspert RK Legal.

Ta zmiana jest także groźna dla firm. Wymusza bowiem na nich bardzo szybkie dochodzenie wierzytelności. Można się zastanowić, czy dłużnicy nie będą chcieli specjalnie zwlekać z zapłatą, a wierzyciele dużo szybciej niż teraz będą dochodzili należności, co skończy się większą liczbą spraw w sądzie. Tego ministerstwo stara się unikać, stąd zmiany np. o opłatach sądowych czy zachęta do polubownego rozpatrywania sporów. Od wielu lat widzimy, że spraw w sądzie jest coraz więcej, system staje się coraz bardziej niewydolny i pytanie, czy ministerstwo nie zaszkodzi sobie akurat taką zmianą – ocenia Michał Kwieciński.

Wciąż nie wiadomo jeszcze, kiedy nowe przepisy miałyby wejść w życie. Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości trafił do Sejmu, ale biorąc liczne głosy krytyczne środowiska wierzycieli wobec proponowanych zmian, cała procedura może się wydłużyć.