Biesiadnicy marnują znacznie mniej jedzenia, kiedy pouczy się ich, jaki wpływ mogą mieć odpadki ze stołu na środowisko. Natomiast jeśli wiedzą, że ich resztki trafią do kompostu zamiast do śmietnika – cała edukacyjna korzyść znika – zauważyli badacze z The Ohio State University.
Kiedy w grę wchodzi kompostowanie, wyedukowani goście marnują dokładnie tyle samo jedzenia, co ci, których nie pouczono na temat zanieczyszczenia wody i gleby, kurczącej się przestrzeni do składowania śmieci czy emisji metanu z tych składowisk. Jest to skomplikowana sytuacja dla ustawodawców próbujących rozwiązać problem marnowania żywności – zauważa autorka badania, doktorantka ekonomiki rolnictwa Danyi Qi.
Qi i współautor badania prof. Brian Roe zaangażowali do badania 266 osób, m.in. studentów i pracowników uniwersytetu. Uczestników obserwowano w czasie posiłku zapewnionego w ramach badania. Wcześniej otrzymali oni albo ulotki z informacją, jak szkodliwe są odpadki ze stołu, albo na temat edukacji finansowej. Około połowie powiedziano, że pozostałości po posiłku trafią do kompostu, co wiąże się ze zmniejszeniem emisji metanu i zapewni składniki odżywcze roślinom. Druga połowa usłyszała, że odpadki pójdą na wysypisko śmieci.
W ciągu jednego podejścia do baru uczestnicy mogli wziąć tyle jedzenia, ile chcieli. Nie mogli się jednak z nikim dzielić ani wynosić jedzenia. Badacze ważyli ich talerze, aby sprawdzić, ile jedzenia zostało.
Świadomość, że resztki trafią na wysypisko, działała na uczestników najbardziej mobilizująco. Ci, którzy przeczytali o szkodach, jakie przynoszą one środowisku – zostawiali na talerzach prawie 77 proc. mniej resztek niż osoby, które czytały o finansach. W przypadku tych pierwszych istniało o 39 proc. większe prawdopodobieństwo, że całkowicie „wyczyszczą” talerze.
Jednak korzyści z edukacji dotyczącej marnowania żywności znikały, kiedy uczestnicy sądzili, że resztki trafią w „dobre” miejsce, czyli na kompost. „Wygląda na to, że kiedy czuli, że społeczny i ekologiczny koszt jest niższy, czuli się mniej winni i to powodowało, że marnowali więcej” – uważa Qi.
Problematyczne jest jednak to, że kompostowanie również niesie za sobą koszty, a przedstawiciele władz starają się ograniczyć ilość odpadów, bez względu na to, gdzie one kończą.
Dla osób indywidualnych z badania wypływa wniosek – najważniejsze to próbować ograniczyć ilość odpadków. Kompostowanie czy oddawanie niespożytkowanego jedzenia jest oczywiście dobre, ale lepsze jest po prostu kupowanie i przygotowywanie właściwej jego ilości – uważa Roe.
Wyniki badania zostały zaprezentowane w tym tygodniu podczas zjazdu Allied Social Science Associations w Chicago. Na swojej stronie opisuje je The Ohio State University.
