Czy nowy model działania nazywany turkusowym zmieni rzeczywistość i przyszłość polskich przedsiębiorstw? Na ten temat rozmawiamy z Markiem Wzorkiem, założycielem firmy ecoCoach, który sam tworzy turkusowe organizacje i wspiera innych w ich tworzeniu.
Redakcja: Na jednej z konferencji usłyszałam, jak promuje Pan ideę turkusowych organizacji. Brzmiało to bardzo ciekawie. Czy mógłby Pan przybliżyć tę ideę?
Marek Wzorek: Oczywiście. Ideę turkusowych firm można najkrócej opisać, że są to firmy opierające się na samoorganizujących się zespołach, niewymagających przełożonego.
R: Czy to jest możliwe? Przecież Pan jeszcze niedawno był prezesem zarządu i zarządzał 100-osobową firmą produkcyjno-handlową igus. Teraz założył Pan firmę ecoCoach, która rośnie bardzo intensywnie. Co te firmy mają wspólnego z samoorganizacją i funkcjonowaniem bez przełożonego? Jak Pan, szef firmy, może promować samoorganizujące się zespoły, niewymagające przełożonego?
MW: Popieram tę ideę całkowicie, ponieważ sprawdziłem ją na własnej skórze, w firmach, którymi zarządzam obecnie, a wcześniej w Polsce, w Singapurze oraz w Rosji. Idea samoorganizujących się zespołów sprawdza się zarówno w małych, kilkuosobowych zespołach, jak i dużych, kilkutysięcznych organizacjach.
Pierwszy raz zetknąłem się z nazwą „turkusowe organizacje” dokładnie rok temu, po tym jak dwukrotnie zasugerowały mi przeczytanie książki Frederica Laloux dwie różne osoby, w dwóch różnych miejscach i w różnym czasie.
Czytając książkę, jeszcze jako prezes zarządu firmy igus w Polsce, doznałem swoistego olśnienia, ponieważ praktyki, które w dużej części realizowałem wtedy z zespołem w Polsce, były zbliżone do tego, co opisuje w książce Frederic Laloux. Praca w warunkach transparencji, uczciwości, zaufania oraz odejście od tradycyjnej piramidowej struktury organizacyjnej na rzecz elastycznego układu solarnego to były naturalne elementy naszego sposobu pracy. Książka uświadomiła mi, że nie tylko my wykonujemy wiele działań inaczej, po swojemu, ale jest znacznie więcej takich, może trochę niestandardowych, firm na świecie. Książka była również swoistą wskazówką, że na tej indywidualnej drodze, którą firma szła już od kilkudziesięciu lat, warto pozostać. Było to także pewnym wytłumaczeniem, dlaczego przez ostatnie lata tak szybko rosły nasze obroty i zyski, znacznie przekraczające ówczesną średnią na rynku.
To swoiste olśnienie uświadomiło mi również, jak wiele jest jeszcze na rynku hierarchicznie zorganizowanych firm na kształt piramidy, które decyzje mogą uzgadniać tylko „z górą” i przekazywać je tylko „w dół”, przez co firmy te tracą dynamikę, a ludzie zapał do pracy. Dzięki temu, że od 2 lat byłem również coachem i wspierałem ludzi zarówno w igus, jak i poza w rozwoju, postanowiłem na tym i na moim dużym doświadczeniu w sprzedaży, rozwijaniu zespołów sprzedażowych, rozwijaniu kultury przedsiębiorczości i przywództwa w firmach, marketingu oraz zarządzaniu otworzyć nową firmę ecoCoach, która będzie już w 100% zorganizowana w sposób turkusowy.
Tworząc od zera firmę turkusową, łatwo było mi ją tak zorganizować, żeby uniknąć pomyłek organizacyjnych, które zdarzyły nam się w igus, i dzięki temu szybko powiększyliśmy zespół, który wkrótce będzie się powiększał znacznie szybciej.
R: Może Pan podać jakieś przykłady turkusowej samoorganizacji?
MW: Oczywiście. Najlepszym przykładem turkusowej samoorganizacji jest nasz własny organizm. Każdy człowiek ma około 50 bilionów komórek. Każda z nich ma indywidualny cel: przetrwać i współpracować z innymi komórkami, ponieważ to zapewnia jej dłuższe przeżycie.
Kolejny przykład to każde miasto. Miasta rozwijają się dzięki indywidualnym decyzjom osób prywatnych i firm o wynajmowaniu nowego mieszkania lub biura, zakupie albo budowie własnego. Nikt nie nakazuje odgórnie mieszkańcom podejmowania takich lub innych decyzji mieszkaniowych. Każdy mieszkaniec bądź przedsiębiorca działa na zasadzie samodzielnie podejmowanych decyzji. To jest również samoorganizacja, zapewniająca zarówno mieszkańcom, jak i gospodarce idealną równowagę. Nawet jeśli ta równowaga zostanie, czy to w organizmie, czy w mieście, zachwiana, mechanizmy homeostazy, czyli dążenia do równowagi, wcześniej czy później doprowadzą do wyleczenia organizmu lub wyjścia miasta nawet z największego kataklizmu.
Dobrym przykładem szybkiego dojścia do równowagi miasta może być sama Warszawa – mimo że podczas II wojny światowej została zbombardowana, w 70% wymordowana i niestety praktycznie całkowicie zrównana z ziemią, w bardzo szybkim tempie po wojnie odbudowano ją, zaludniła się mieszkańcami, a teraz to najbardziej nowoczesne miasto Polski, jedno z najszybciej rozwijających się, po Berlinie, miast Europy Środkowej.
Takich przykładów samoorganizacji mógłbym wymienić mnóstwo, jak choćby nawet: Internet, Wikipedia, Google, Facebook, Youtube, Instagram, to wszystko dobre przykłady samodzielnie połączonych ze sobą luźno użytkowników w jedną niehierarchiczną sieć, w której każdy może być zarówno twórcą, jak i odbiorcą. Organizacje te znacznie przerosły i przegoniły tradycyjne media, jak prasa, radio i telewizja, w których tylko nieliczni są nadawcami i nie sięga się do zdolności do samoorganizacji się ludzi.
Obawiam się, że tradycyjnie zarządzane firmy, które nie przejdą na turkusowy model samoorganizacji, zostaną wkrótce przegonione przez intensywnie rozwijające się start-upy lub firmy technologiczne, które często zaczynają od samoorganizacji i unikają przy rozroście hierarchicznych struktur. Świadomość tych przemian była dla mnie impulsem do założenia turkusowej firmy, która wspiera innych przedsiębiorców w przejściu na turkusową samoorganizację.
R: Skoro pracownicy pracują w samoorganizujących się zespołach i nie wymagają przełożonego, to jaka jest rola szefa?
MW: Rola szefa w wielu takich firmach zmienia się całkowicie. Szef w turkusowej firmie staje się często mentorem, coachem, może skupić się na innych projektach związanych z rozwojem firmy w nowych obszarach, reprezentować firmę na zewnątrz oraz pomagać w rozwoju współpracownikom.
Ja wraz z naszym zespołem ecoCoachów, doświadczonych coachów biznesowych i ekspertów od zarządzania, rozwoju firm oraz ludzi, towarzyszymy naszym klientom, tradycyjnie zarządzającym prezesom oraz właścicielom firm w przejściu na turkusowy styl działania.
R: Czy uważa Pan, że wdrażając turkusowe modele organizacyjne, polskie firmy będą działały jeszcze efektywniej?
MW: Jestem całkowicie pewien, że dzięki rozsądnym wdrożeniom modeli organizacyjnych takie jak nasze, lub inne opisane w książce „Pracować inaczej”, polskie firmy będą znacznie bardziej efektywne, ludziom będzie się pracowało lepiej, a problemy związane z brakiem zaangażowania lub pozyskaniem nowych pracowników się skończą.
R: Dziękujemy za rozmowę i życzymy samych sukcesów w budowaniu turkusowych organizacji.
Kim jest rozmówca?

Marek Wzorek, współzałożyciel i CEO ecoCoach, executive i biznes coach, wykładowca, mówca publiczny. Pomaga organizacjom rosnąć, rozwijać przywództwo i transformować się w kierunku turkusowych organizacji.
Inżynier budownictwa (Politechnika Rzeszowska), który podczas swojej pierwszej pracy zaraz po studiach w koncernie SAPA jako doradca techniczny postanowił zrobić studia MBA (WSHiFM). Poznał wielu ludzi sukcesu, którzy stali się dla niego przykładem. Rozwinął swoje kompetencje sprzedażowe; zmienił branżę, firmę, stanowisko i jako Key Account Manager w niemieckiej firmie z branży B2B rozwinął sprzedaż od zera do 8 mln euro w Europie Środkowo-Wschodniej.
Przez ostatnie 10 lat jako dyrektor zarządzający, a następnie prezes zarządu rozwinął firmę igus w Polsce, z małej siedmioosobowej firmy handlowej stworzył innowacyjną 100-osobową firmę handlowo-produkcyjno-technologiczną, promując innowacyjne metody zarządzania oraz realizując z zespołem transformację organizacji w kierunku brania odpowiedzialności, zaangażowania oraz bycia przedsiębiorcą na każdym poziomie organizacji.
Pełnił funkcję Interim Managing Director w igus Singapur oraz był odpowiedzialny za rozwój całego regionu ASEAN w roku 2012. Otworzył oddział igus Rosja, którego był dyrektorem generalnym, a następnie odpowiadał za jego zamknięcie.
Od roku 2015 do kompetencji menadżerskich i liderskich dodał kompetencje coacha, dzięki podyplomowym studiom na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku coaching w organizacji a następnie tysiącom godzin coachingu, najczęściej z przedsiębiorcami i właścicielami firm.
